Witam Was!
Podobno to ,,Blue Monday'' ? Nie wiem kto tak powiedział, bo w Krakowie cały dzień świeciło piękne słońce, a po depresji ani śladu. Nie sugerujcie się czasem tym, co mówią media. Może szybciej sugerujcie się sobą. Sobą nawzajem. O, jak dawno mnie tu nie było. Nie wiem sama czy nie miałam pomysłów czy szukałam stu innych wymówek ale dzisiaj to blog jest doskonałą wymówką, żeby nie uczyć się patofizjologii także zapraszam na krótkie przemyślenia. No, koniec tego wstępu.
,,Dwa słowa. Dwa słowa, które przez wiele lat mieszały nam w głowach na zmianę. Dwa słowa, które ,,jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata'' przeplecione masą złości, nienawiści i kłótni, których nikt o zdrowych zmysłach by nie zniósł. To chyba oznacza tylko jedno, że nie jestem do końca zdrowa na umyśle, skoro jestem w tym miejscu tu i teraz. A Ty? Gdzie Ty teraz jesteś. Ciągle myślę, że usłyszę ten głos, który wypowiedział już niejedne słowa w moim kierunku od wyśnionych po znienawidzone, do szpiku kości zepsute i bolesne.Ta niewiedza męczy mnie bardziej, niż widać. Bo przecież zawsze zmuszam się do uśmiechu, tłumienia każdej nawet największej odrazy czy strachu, a Ty? Ty nie wiesz, czego się boję. Przecież nigdy nawet nie spytałeś, tonąc w swoich lękach i słabościach, a ja? Ja ich nie mam? Nie, podobno nie. Podobno jestem taka silna i zbieram każdego w garść. Przecież Ty jesteś taką mądrą osobą, to niemożliwe żebyś była nieszczęśliwa. A Ty? Chyba jak przez mgłę pamiętam, kiedy kochałeś słuchać mojego śpiewu w samochodzie. To tak odległe jak lata, które tutaj spędziłam. W tej dziwnej chemicznej plątaninie. A drzwi do tego świata raz się otwierały a raz zamykały i zawsze przechodziłeś przez nie Ty. A ja myśląc, że już więcej nie zniosę, jednak znosiłam. To tylko trzyma mnie w przekonaniu, że nie jestem kimś zwykłym. A Ty? Co myślisz, bo nie jestem w Twojej głowie. A boję się, że w sercu też nie ma dla mnie miejsca. Boję się, że nie uniosę miłości za dwoje. A Ty? A Ty nie wiesz, nie pomożesz.''
O, już się znowu tak nie sugerujcie. Kocham luźne snucie historii.