Mam na imię Aleksandra.

Nie powiem, że od paru dni zbieram w sobie materiały na kolejny post, których ostatnio tu dosyć niewiele, jednakże czas wakacji nie sprzyja wieczornym, sentymentalnym podróżom wgłąb siebie. Wakacje są dobre, ciepłe i zupełnie delikatnie powierzchowne. Cenię je za to, że nie ma w nich melancholii ciężkiej jak duszne perfumy, nie ma zadumy, nie ma refleksji. Są tylko dobre, pijane szczęściem wieczory, pełne spadających gwiazd i dnie nagrzane i przebrzmiałe od śmiechu. 

Mimo to, nazbierało mi się i chcę już napisać. Już wiem co. Już znalazłam. Do dzieła!

,,Cześć. Nie zacząłbym tak, chyba, ale, he he, to ja. Przecież powiedziałbym 'siema!' . Wiesz, gdzie siedzę? Pod gołym niebem, z odpalonym papierosem w dłoni. Obserwuję dym, a żar pożera papierosa w błyskawicznym tempie i tylko nie wiem teraz, dlaczego zapominam się nim zaciągać. Byłaś tu kiedyś ze mną, pamiętasz? Ty pewnie wzięłabyś mi tą fajkę z ręki i wypaliła za mnie. Z tym cholernym błyskiem w oku. Co Ty takiego w sobie masz? Nie ogarniam. Jedno Twoje spojrzenie, usta wydychające dym i zaraz potem ten uśmiech, nie wiem bo już nie mogę znaleźć co w nim jest, ale on, on sam w sobie jakoś czyni mnie lepszym. Chociaż ja wiem, jaki jestem. Nie raz Cię okłamałem, a Ty nie straciłaś do mnie serca, chyba. Nie straciłaś? Nigdy Cię o to nie zapytałem, bo kurwa nie mam odwagi pytać o to, co istotne. Wolę udać, że to nie ma żadnego znaczenia. I myślę, też, że moje słowa nie mają żadnego znaczenia, chociaż go szukałem, Stoczyłem się nie raz i niejeden taki niepalony papieros zamierał w mojej dłoni, gdy szedłem w długie tango. A Ty czekałaś, aż wrócę i przecież nie byłem Twój, a Ty moja, pamiętasz? Tak kiedyś sobie powiedzieliśmy, nigdy nie byłem i nie będę Twój. Nie chciałem w to wierzyć, uwierz mi teraz lub nie, te słowa wgryzły się we mnie boleśnie, szarpiąc, kalecząc moją i tak chorą od tysięcy dawek duszę. Nie, kurwa, miałaś być moja a ja miałem wszystko, co miało być moje. I Ty jako jedyna nie byłaś! Chyba nie muszę mówić, jakie to pasmo wkurwień i rozczarowań, udawania, że nic, trzymania przy sobie innych, niezupełnie takich jak Ty, dużo łatwiejszych, może ładniejszych, może trochę innych. Może takich, którymi ja mogłem dyrygować jak chciałbym robić to z Tobą? Ale Ty mi się nie poddałaś. To dlatego tak mocno Cię chciałem, może nadal chcę? Ustnik. Gaszę, wyrzucam. Pstrykam nim gdzieś przed siebie, chociaż pewnie krzyczałabyś że wszystko się zajmie. Mam to teraz gdzieś, a przynajmniej powiem to głośno, co najmniej jakbyś miała to usłyszeć. Wiedz, że mam Cię gdzieś. Gdzieś, słyszałaś?! A jutro pewnie się zobaczymy, a Ty jak zwykle śliczna powiesz mi, albo nie powiesz, albo udasz obojętną albo, co gorsza, będziesz taka? Nie wiem, wydaje mi się, że znam Cię jak nikt inny, bo jesteśmy do siebie bardzo podobni, a sam siebie nie znam do końca. Tym bardziej bałbym zapuścić się wgłąb Twojego umysłu. Mam w głowie to, że chce powiedzieć Ci dużo, może nawet więcej niż dużo, ale osobiście nie wiem, czy przez to nie urwie mi się głowa, a co gorsza nie wiem co na to Ty i to już przyprawia mnie o takie zajebiste ciarki, o cholerny strach i totalne wkurwienie. Czy to przypadek, że jesteś w moim życiu? Odpalam kolejnego. Mały, pomarańczowy punkcik w ciemności zdradza, gdzie jestem. Na telefonie 2 wiadomości, od nich, kolejnych, o których mówię, że wspaniałe. Nie przekonuję chyba sam siebie, ale nie wiem, jeszcze to przemyślę. Zgubiłem się w tym, co chcę czuć. Boję się, kurwa! Ty nie chcesz niczego na pół gwizdka, albo wszystko albo nic i za nic nie umiem sobie wytłumaczyć, czy ja też. Nie musiało Cię tu być, a właściwie zaraz Cię tu nie będzie. Mała, dlaczego my? Okłamię Cię tak wiarygodnie, a Ty jesteś po prostu słodko naiwna i w to uwierzysz. Nie wiem, czy to dobrze, ale od dobroci żaden ze mnie ekspert. W ogóle co dyskusja. Tak, poddajmy się tym wszystkim spekulacjom. Zgasł mi kolejny papieros, pieprzyć to, nie palę. Masz dla mnie jakąś muzykę? Podrzuć coś dobrego.'' 

constanthine/A.Iwanek


Mam na imię Aleksander & Piotr Rogucki - Zaufanie  HIS
Egotrue& Mam na imię Aleksander - Nie uciekaj (Młody Blend) HERS
Quebonafide & Szula - Widzę Twoją twarz (BraKe Blend)  OUR
Planet ANM - Nie pozwól mi odejść (BraKe Blend) MOOD