point 01:01

  ,,Nadejdzie taki dzień, a ja otworzę wszystkie te zdjęcia, co bolą tak do szpiku, do białości. I nie zawaham się w tym dniu obejrzeć ich wszystkich, jednego po drugim, nie tracąc przy tym nawet jednej łzy. Ponieważ gdy ten dzień w końcu nastanie, będę silniejsza o cały ich niedostatek.


  I chociaż nie ma Cię teraz ze mną ani w moich myślach, ani w sercu ani już nawet w rozumie, to zawsze pozostaniesz częścią mojej duszy. Ta miłość zgaśnie wraz ze mną, choć już nie kocham Cię stale i nagminnie, jak zwykłam to czynić zanim okazałeś się być bezsensem mojego cennego czasu. Nie ma Cię fizycznie, choć pragnęłam Cię całe lata, miesiące, ciche sekundy w każdym okresie swojego życia po naszym niebycie. Nie ma Cię i nie będzie, chociaż wiedz, że właśnie teraz z czułością głaszczę Twoją twarz w nadziei, że nie zechcę zaraz sobie przypomnieć jak to się czuło. Nie dotykam Cię i nawet nie jestem bliżej niż Ty byłeś kiedykolwiek, ale to ciągle coś znaczy, skoro o pierwszej w nocy piszę znów coś przez Ciebie. Mimo to, nie ma we mnie żalu do świata, że to nie dziś jest to jutro, które ma nastać i w którym zdjęcie nie będzie gryzło do krwi z tęsknoty. Nie okłamię siebie, bo właśnie przykro mi, że otworzyłam je i bolą, a wydaje się być to tylko naiwną gonitwą serca za jakąkolwiek cząstką i to co więcej, wcale nie Ciebie. Nie wyobrażaj sobie więc, że to przez Ciebie, bo chyba za bardzo byś sobie schlebiał. Zresztą nie znam nikogo bardziej oczarowanego swoim urokiem, wątpliwe, że i Ciebie znam. To oczywiste, że moja śmieszna słabość do Twojej osoby potrafi znaleźć szczelinę i uciec z mojej głowy do świata rzeczywistego, chociaż Ty się nie urealniasz i nie czekam na to, bo i po co miałabym coś robić dla Ciebie. Nie ma już dla Ciebie miłości, choć dziwnym zrządzeniem losu zawsze będzie we mnie dla Ciebie jej namiastka. Pozostaniesz w zapamiętanym smaku ust zebranym z paru ostatnich pocałunków, w widoku Twoich oczu gdy dałam Ci list, bo jego pamiętam najbardziej i w słowach, które oszukały mnie po mistrzowsku, gdy tego bardzo potrzebowałam. I nie ma więcej Ciebie dla mnie, mimo, że mogłam Cię oszczędzić. Ale nie chcę niczego robić przez Ciebie, bo nie będzie Cię w tym jutrze, które dopiero nastąpi, gdy Ty się nie zjawisz. Już nie muszę tego chcieć. ''
12.02.2015, 01:01
constanthine/A.Iwanek

Joy wants eternity - From embrace to embrace