Cześć! Witam wszystkich jak zwykle serdecznie i ciepło na swoim żabim blogu. Nie było mnie chwilę, ale zawsze wychodzę z założenia, że wtedy posty lepiej się ,,sprzedają'', gdy są umieszczane w większych odstępach czasowych. Tęskniliście?
Co by nie powiedzieć, dzisiaj chcę poruszyć wyjątkową kwestię, która dopiero co pojawiła się w moim życiu. Ja jak to ja, zawsze entuzjastycznie i prawdziwie reaguję na wszystko, co się u mnie zdarza tak i teraz postanowiłam podzielić się z Wami faktem, że zostałam członkiem nierządowej organizacji studenckiej AIESEC zrzeszającej 124 kraje całego świata, aby wspólnymi siłami pracować na zmianę lokalną i globalną. Nie umiem do końca powiedzieć, jak wspaniałym uczuciem jest fakt, gdy zjawiasz się na konferencji, na której nie znasz ABSOLUTNIE NIKOGO, nie wiesz czego masz się spodziewać, coś wiesz, ale to niewystarczające, by móc czuć się pewnie, po czym po 2,5 dniach spędzonych w gronie zaraźliwie entuzjastycznych ludzi zaczynasz rozumieć, że nieprzypadkowo się tu znajdujesz i jak ogromna radość Cię ogarnia, bo zdajesz sobie sprawę, że nagle odnajdujesz sens i ludzi, którzy myślą tak jak Ty! Nigdy przedtem taki nadmiar pozytywnych emocji, energii, motywacji, uśmiechu nie uderzył we mnie tak mocno i pomimo, że wywołał łzy i nawet siedząc teraz i pisząc do Was płaczę, to są to łzy SZCZĘŚCIA!!! Nigdy nie usłyszałam tylu wspaniałych słów o sobie i nie dowiedziałam się, że tyle znaczę, choć może jeszcze nie dla ludzi, których poznałam, to dla siebie samej i że jestem warta tego, by pokazywać wszystkie swoje najlepsze cechy i uwierzyć w swój potencjał. Bo mogę!!! Dziękuję Wam po tysiąckroć.
Peace and fullfillment of human's potential.
Kiedy byłam na konferencji, postanowiłam że będę pisać o motywacji. Nie dlatego, że się na tym znam, ale dlatego, że będę poznawać jej tajniki, a wszystkim, czego się nauczę, zechcę się podzielić. Wszystko, co do tej pory przekazali mi ludzie, których nie jestem w stanie nie podziwiać od pierwszego zapoznania się z ich filozofią bycia i życia. Siedzę tu teraz i żałuję, że nie porozmawiałam z niektórymi dłużej, że nie zdążyłam odbyć z nimi chociaż jednej dłuższej rozmowy. Mimo wszystko życie nie jest by żałować, życie jest po to by działać. A zatem, do dzieła!
Nie jestem chyba do końca w pełni zdolna, by opowiedzieć jak się czuję po tym doświadczeniu, wyjątkowym i niepowtarzalnym, co by nie powiedzieć.
Setki osobowości, tysiące myśli,miliony kroków by osiągnąć jeden wspólny cel.
Ciężko mi jest znaleźć jedną piosenkę, która definitywnie będzie kojarzyła mi się z konferencją October 2014 AIESEC, ale... Być może? Jestem w fazie poszukiwań. To nie ostatnia notka o tym, czym teraz się zajmę.
/constanthine