,, Brak odpowiedzi może być odpowiedzią samą w sobie.''
To najmądrzejsze słowa, jakie dzisiaj usłyszałam,wyszły z ust mojej przyjaciółki i uznałam, że powinnam się nimi z Wami podzielić. Doświadczyłam po raz kolejny tego, że tylko prawdziwych przyjaciół stać na odwagę, by powiedzieć coś, co boli i coś co zrani, ale co spowoduje, że zmienia się tok myślenia.
Brak odpowiedzi odpowiedzią.
Czy nie jestem na tyle inteligentna, by zrozumieć milczenie? Dla mnie milczenie to tchórzostwo, a nie odpowiedź. Cenię słowa prawdy, a nie fałszywą ciszę.
Przypomniałam sobie, że niedawno śniłam. Śnię często, ale czemu o tym mówię? Czemu chcę Wam opowiedzieć? Śniliście kiedykolwiek bez kolorów? Tak, że akcja waszego snu działa się jakby w starym, niemym filmie? Otóż ja doświadczyłam takiego snu. Z tego, co pamiętam byłam kolorową postacią pośrodku czarno-białego tła akcji. Wyszłam zza kamienicy, wprost na brukową ulicę przeniesioną rodem z lat 30 XX wieku. Obraz jak z filmu kostiumowego. Wszystko monobarwne. Dziwnie, bo czułam się jak podróżniczka w czasie, zaczęłam iść przed siebie i spotkałam na swojej drodze dziecko. Małą, ubraną w czarną, krótką sukienkę z poszarpanymi rękawami dziewczynkę o ogromnych, błyszczących oczach. Zapytałam ją o imię, a ona odpowiedziała mi, że brzmi Hejwel. We śnie zorientowałam się, że jest Żydówką. Nie wiem skąd, ale nagle do mojej świadomości doszło, że jestem w Krakowie w roku 1939. Zapytałam Hejwel, czy daleko jest stąd na Kazimierz. Powiedziała, że nie i ujmując moją dłoń, poprowadziła mnie uliczkami. Gdy wyszłyśmy zza kamienicy, moim oczom ukazał się widok jak po zbombardowaniu. Cały plac w gruzie, pyle, dachówkach, resztkach drzwi i okien.. Troje lub czworo żydowskich dzieci skulonych przy stertach cegieł. Przerażona zapytałam Hejwel, co się stało, na co dziecko odpowiedziało mi ,,Zaczęło się. Oni znów to zrobią.''
Po słowach Hejwel przeniosłam się gdzieś w dalszą akcję swojego snu, który nie stanowił już swoistej retrospekcji, a jakąś akcję w teraźniejszości. Wiecie, kiedy miałam ten sen? W nocy z pierwszego na drugiego września. Nie znam odpowiedzi, czemu.
Przedziwny, trochę poruszający, trochę wstrząsający. Mieliście kiedyś taki sen? Taki, który wydał Wam się znajomy?
Na dzisiaj Ed Sheeran - Photograph . Sugestywnie.