Cześć, moi mili. Chciałam napisać wcześniej, ale zwyczajnie nie mam czasu i weny. Wiecie co? Ostatnio straciłam jakiś sens tego bloga - nie czytujecie mnie i niespecjalnie komentujecie. Może to czas, by dać sobie spokój?
Właściwie chciałam wrzucić dzisiaj wiersz. Nawet na to już brakuje mi weny. Myślę, że czas świetności (o ile kiedykolwiek można było to tak nazwać) mojej poezji przeminął. Dawało mi to tyle radości, a teraz czuję się otępiała mentalnie i emocjonalnie. Może nie dostrzegam już tylu abstrakcji? Czuję jakbym dorosła.
Zawieszam Żabę na elektronicznym haku. Zobaczymy jak pójdzie dalej.
znajdź mnie w tym niepoznaniu
bo siebie nie znam i się nie szukam
a chcę się znaleźć gdzieś w szufladzie,
siebie samą, którą kochałam
i której czekam od lat kilku
znajdź mnie proszę, w niepoznaniu
nieodgadnioną, a powinnam
siebie całkiem, na wskroś, na wylot
wywiercić prawdę tam gdzie
nic nie znalazłam i odpuściłam
znajdź mnie i szukaj
i nigdy nie porzuć
tak jak ja ciągle i nieustannie
porzucam siebie, porzucam bez sensu.
12.12.13
ps.tradycyjnie wiersz 12tego.