duma i uprzedzenie

   Hej, witajcie! Otóż na wstępie wyjaśniam tytuł posta. Czemu duma? Dumna i szczęśliwa dziś jestem dlatego, ponieważ w końcu przezwyciężyłam swoje słabe ciało i ukończyłam ,,Skalpel'' (jedna z serii ćwiczeń p. Ewy Chodakowskiej), a co za tym idzie dostarczyłam sobie niezłą dawkę radości pod koniec tego całkiem pięknego i ciepłego dnia! Nawet sama nie wierzę, jak bardzo mi to wyszło i jaka jestem szczęśliwa, że w końcu ruszyłam tyłek. Jak to mówi p. Chodakowska ,,Nic się samo nie wydarzy''. Zasadniczo teraz jedynie muszę przestać opychać się słodyczami, do czego niby zamiłowania nie mam, ale całej tabliczki czekolady mlecznej E.Wedel nie jestem w stanie sobie odmówić, gdy jest w zasięgu moich rąk. Do dzieła spalać zbędne celulity! Po drugie uprzedzenie. To właśnie będzie temat przewodni dzisiejszej notki. 
   Jak wielu z Was jest do czegoś uprzedzonych? Fobie, natręctwa, takie tam - na pewno mnóstwo. Sama nienawidzę kiczu, disco polo, tłustych włosów, brudnych paznokci i wielu innych , dziwnych paskudztw. Odchodząc jednak od rzeczy materialnych, chcę nawiązać do uprzedzeń dotyczących innych, a nawet samego/samej siebie. Jednym z najbardziej oczywistych faktów jest ten, że uprzedzenie do samego siebie potrafi wyniszczyć psychikę do tego stopnia, że zaczynamy się nienawidzić. Nie znosimy swojego widoku, sposobu myślenia, doszukujemy się co raz to gorszych cech, a wszystko prowadzi do dość popularnego wśród osób młodych w dzisiejszych czasach słowa ,,depresja''. Każdy ochoczo deklaruje się jako posiadacz licznego grona przyjaciół, którzy oczywiście pojawiają się na ważniejszych eventach, rozpisują się na wirtualnej tablicy, wysyłają smsy i tym wszystkim podobne, ale gdy pojawiają się problemy, zaburzenia, trudności... Tylko wtedy przekonać się można, kto pozostanie przy Tobie, gdy Ty sam być przy sobie nie zechcesz. Dość oczywistym jest, że chcesz się czuć ze sobą dobrze, to podstawa, by żyć w zgodzie z całym światem, z Twoim otoczeniem. Co wtedy, gdy zbyt wiele od siebie wymagasz? Ja wymagam. Mimo to nie zrobię więcej, niż umiem. Nie każdy jest stworzony do bycia omnibusem. Nie życzę nikomu przeżywania porażek, ale każdy z nas porażki już odniósł i odniesie kolejne. Być może to zbyt pesymistyczne, tak powiesz. Każda dolina ma przed sobą szczyty, Twoje szczyty, które osiągniesz jeśli tylko odsuniesz uprzedzenie do siebie samego. Ja też ze sobą walczę, nigdy nie byłam doskonała, ponieważ podobno tacy ludzie nie istnieją. Zawsze poszukuję ideału, a później porównuję się do niego. Proponuję Tobie nie popełniać takiej głupoty, ponieważ może to właśnie Ty jesteś dla kogoś wyjątkowy, idealny i niepowtarzalny. Tymczasem ja powracam do intensywnej pracy nad sobą, nie tylko fizycznej ale psychicznej, bo mam nowy cel: pokochać siebie od nowa.  
Dzisiaj coś miłego, ten zespół okazał się być dużo ciekawszy,niż się zapowiadał. Na dobry wieczór Of Monster and Men - Love love love