Wielkie porządki...

Otóż jak co wakacje zabrałam się i tym razem do generalnych porządków w szafkach, pudłach i kuferku stojącym na szafie, w którym przechowuję większość wartościowych dla mnie wierszy, listów, pocztówek, walentynek. Co prawda po dzisiejszym sprzątaniu okazało się, że były tam też wszelakie pudełeczka, stare pióro, sztuczne kwiaty, pamiętniki z czasów podstawówki, sznurówka, kamień, miniaturowe popiersie Ateny, lalka Barbie... Jednym słowem wszystko,czego bym się nie do końca spodziewała. Znalazłam tam jeden z moich ulubionych wierszy, a na rozbudzenie wakacyjnej fantazji, podsyłam go Wam. 

Już niedługo Grecja, a tymczasem pojawi się też parę znaczących dla mnie wierszy. Z bardzo zniszczonego, wysłużonego zeszytu.
,,Nikt nie uśmiecha się tak, jak Ty.'' 


Wzrok

Patrzysz jak zsuwam z siebie dzień,
Jak zdejmuję słowa z rzęs
Zerkasz gdy ruchem dłoni
Ściągam troskę ze swych ust
Zdejmuję wstyd
Ze spiętych włosów
Widzę Cię, gdy ukradkiem przy brzegu łóżka
Obserwujesz mnie
I każdy mój gest,
Jak rozbierasz mnie ze słów
I z wad
A potem dotykiem oddajesz cały
Blask.
A potem ustami kradniesz cały mój
Czas.