So far away.

Piszę ostatni raz przed wyjazdem. Piękna i , mam taką nadzieję, cieplutka Grecja troszkę pewnie czeka na moje przybycie, a przynajmniej tak sobie mówię. Staram się nie stresować podróżą, ale cóż tu dużo mówić, niespecjalnie przepadam za długą jazdą autokarem. Środa, 4.30 - Świecie, wyruszam, by Cię poznać. 

Ciekawe jak to będzie rozmyślać w nocy na plaży, przy cichutkim szumie morza, przy niezliczonych gwiazdach i wiedzieć, że tam daleko ktoś czeka i ktoś myśli. Wiem, że raczej większość z Was nie będzie specjalnie za mną tęsknić, ale mam cichutką nadzieję, że są tacy ludzie, których będzie odrobinkę smucić moja chwilowa nieobecność. Zawsze warto mieć nadzieję. 
,,Są takie gwiazdy, które przypominają o bliskich. Ta gwiazda przypomina mi o Tobie. To najjaśniejsza gwiazda na niebie.'' 

muzyka dla Was dziś Bastille - Locked out of heaven (B. Mars cover)

Naprzeciw stojąc, zerkamy z obawą
Że to nieprawda i tchu mi brakuje,
Ty wzrok niegdyś odważny, spuszczasz nieśmiało
Ja łomot serca uśmiechem maskuję

Bladym jak Twoje dłonie i mówię
,,Witaj , wiele lat już za nami’’
Wtedy mnie wzrokiem przeszywasz i gubię
Cały sens zdania, bo język zgłoskami

Zastawił na mnie pułapkę wraz z sercem,
Które gdy Ciebie tak blisko poczuło,
Zabiło mocniej w szalonej udręce
I wyrwać się z piersi usilnie próbuje

Wyciągasz dłoń i zaraz odejdziesz
Gest pożegnania, tak drogi i żalem
Podszyty jak myśl, że nigdy nie będziesz
Naprzeciw mnie, jak tu, wcale

Ostatnie słowo chcę Ci powiedzieć
Lecz sprzeczny uśmiech wpełzł mi na usta
Odchodzisz, niedane Ci wiedzieć
O walce z mną samą, by w miejscu pozostać

I by za Tobą nie pobiec, nie krzyknąć
Jak przez te lata bardzo kochałam,
Nauczyć się, wręcz przywyknąć

Do życia jakbym Cię nigdy nie miała.