Oto co znalazłam szukając czegoś wśród wielu folderów zapełnionych elektronicznymi dokumentami. Refleksja? Otóż to, zapraszam!
...Marzysz by wrócić do jednej chwili. Do szeptu, smaku tamtych minut lub nawet sekund bo doskonale wiesz jak bardzo wtedy Twoje serce było szczęśliwe. Nie chcesz pozwolić sobie na chwilę słabości, na chociaż jedną łzę, która byłaby niezaprzeczalnym dowodem tego o czym nadal gdzieś pamiętasz, ale wiesz, że im dłużej zatrzymasz to w sobie, tym gorsze będą tego konsekwencje.
Patrzysz w przód i mówisz : teraz już wszystko musi się zmienić. I chcesz tej zmiany - pragniesz jej najbardziej ponieważ tylko ona może uratować Cię od szaleństwa.Lecz nieustannie pragniesz też tego szaleństwa.?...Wtedy myślisz, że wszystko miało sens, a to co się działo między dwojgiem dusz na zawsze zachowa się w najdalszym zakamarku umysłu.
To tylko te wieczory, kiedy mgła wchodzi do serca przez każdą szczelinę, przez oczy gdy widzą fotografie i przez uszy gdy słyszą wspólne, ulubione melodie, to tylko te wieczory kiedy muzyka wbija szpilkę w serce i rozrywa jednocześnie całe ciało - to tylko one powodują, że wątpisz w cel tamtego przedsięwzięcia.