Lipiec ostatnio rozczarowuje mnie swoim zachowaniem. Jestem ciepłolubem i zdecydowanie bardziej wolę, gdy jest upał! Niestety jednak moje kochane miasto jak na razie znajduje się w jakiejś strefie spadkowej, bo na termometrze jedyne 17 stopni, a ja przymarzam do krzesełka. To odrobinę leniwy dzień, dlatego postanowiłam zainstalować The Elder Scrolls III MORROWIND. Czy ktoś może powiedzieć mi coś więcej o tej grze, prócz tego że to RPG, co już SAMA WIEM i że jest utrzymana w klimacie medieval? Po moich ostatnich przygodach w Diablo II, pozostając nadal na etapie poszukiwania zwieńczenia Laski Horadrimów (jakby lasek było mało) stwierdziłam, że należy sięgnąć po coś innego (mam wrażenie, że bardziej wymiarowego, niż Diablo, choć pewnie tej gry nic mi nie zastąpi), bo choć uwielbiam też całą kolekcję The Sims 1,2,3 to jednak trzeba czasem wejść w fascynujący świat fantasy.
Wpisik gamerski, a co. Na dzisiaj mam dla was muzykę, a właściwie chyba poezję dla uszu (ze względu na brak mojej własnej poezji w tym wpisie). Woodkid, producent teledysków m.in. Blue Jeans Lany del Rey, teraz próbuje sił we własnych kompozycjach, w których, nota bene sama się po uszy zakochałam. Miłego rozkoszowania się jego jedwabistą barwą głosu Woodkid - Wasteland